Dzisiaj jest: Środa, 14 listopada 2018 r. Zaloguj

Historia szkoły

Historia

W świetle zapisków ze szkolnej kroniki:

Sześćdziesiąt cztery lata temu, 1 września 1946, Szkoła Powszechna nr 3 w Nowej Rudzie rozpoczęła swoją działalność. Na początku uczniów było trzydziestu pięciu i jeden nauczyciel, zarazem kierownik szkoły, Józef Bernat, który w kilka miesięcy po objęciu funkcji uległ wypadkowi. Warto przy tym zauważyć, że pierwszy Komitet Rodzicielski został powołany do współpracy ze szkołą również we wrześniu 1946 roku. Miejsce kierownika zajęła Ewelina Bernat, która w tym pionierskim okresie sama musiała obsługiwać dwa oddziały i jeszcze zastępczo sprawować funkcję kierownika szkoły. Tak trwało do 1 października 1947 roku, gdy przyszła jej w sukurs Irena Dąbrowska. W drugim roku istnienia szkoły ilość uczniów podwoiła się, dochodząc do liczby 67. Utworzono dodatkowo klasę trzecią i czwartą.

Rok 1948 zapisał się ważnym wydarzeniem. Nie tylko wzrosła znacznie liczba uczniów, ale również podniósł się poziom nauczania gimnastyki – jak wówczas mówiono na kulturę fizyczną – dzięki pozyskaniu dla szkoły sali przy ulicy Srebrnej 20. W kwietniu przystąpiono do remontu obiektu, w wyniku czego uroczyste zakończenie roku szkolnego mogło się odbyć już we własnej sali gimnastycznej. Pojawili się nowi nauczyciele, a rosnąca liczba dzieci doprowadziła do sytuacji, w której trzeba było utworzyć klasę piątą. Bardzo aktywny Komitet Rodzicielski z zapałem urządzał salę gimnastyczną i organizował zabawy taneczne, jak możemy przeczytać w kronice szkoły: „Urządził trzy zabawy: jedną na odbudowę Warszawy, drugą na budowę wspólnego domu robotniczego, a trzecią na cele Szkoły Powszechnej nr 3.”

W roku 1949 założono w szkole telefon, nawiązując tym samym łączność ze światem. Koszt założenia wyniósł 14 500 złotych, którą to sumę pokrył Zarząd Miasta. W szkole pojawiła się apteczka z prawdziwego zdarzenia, szafa z pomocami do nauki fizyki i chemii oraz nowe meble. W ogóle to był rok przełomowy, ponieważ zradiofonizowano wszystkie klasy, po raz pierwszy zorganizowano w szkole dożywianie na dużą skalę.

Tymczasem rosła ilość uczniów i wzrastały również „siły nauczycielskie”. W roku 1950 zapisanych było już 172 uczniów, rozmieszczonych w sześciu klasach, którymi opiekowało się 4 nauczycieli. Kierownikiem placówki był wówczas Gwido Bernat, którego wkrótce zastąpiła Ewelina Bernat. W kronice pod datą 1950 - można odnaleźć wpis: „Na rok szkolny 1950/51 zaprojektowano 7 klas i sześciu nauczycieli oraz przerobienie całej szkoły na centralne ogrzewanie.” To ważna wzmianka. Trzeba sobie bowiem wyobrazić naszą szkołę, w której na poddaszu mieszkał woźny opiekujący się szczególnie pieczołowicie piecami, palący w kaflowych piecach, które stały w każdej klasie. Ławki wówczas, jeszcze poniemieckie, były długie i czarne z charakterystycznymi otworami na kałamarze oraz ciemne, pastowane podłogi. Ostatni element tych czasów, spartańskie ubikacje na podwórzu, przetrwał aż do roku 1990.

Wróćmy do lat pięćdziesiątych. W grudniu 1950 założono w szkole organizację uczniowską ZHP, do której wstąpiło 27 uczniów. W tym roku odbył się na terenie placówki kurs analfabetów, w wyniku którego siedem osób złożyło egzamin z pomyślnym wynikiem. Jak oceniała prowadząca kurs nauczycielka: „Zespół był bardzo sympatyczny, chętnie pracował nad sobą, mimo ciężkich prac wykonywanych przez nich w zakładach pracy.”

Następne lata zostały opisane w kronice szkolnej jako okres szczęśliwego triumfu socjalizmu i szczególnie dużo miejsca zajął opis działalności Szkolnego Koła Przyjaciół ZSRR, pominę więc ten okres, ograniczając się tylko do najistotniejszych faktów. W roku 1955 gwałtownie podskoczył stan liczebny w Szkole Powszechnej nr 3 na Zaciszu. Trudno sobie wyobrazić, ale naprawdę tego roku stawiło się w naszym skromnym budynku 250 uczniów. W kronice znajdujemy już mniej zapisów dotyczących dożywiania i dostarczania odzieży, zaś fotografie rzadziej przedstawiają zabiedzonych i obdartych absolwentów, natomiast coraz więcej informacji o wycieczkach, czynach społecznych, zebraniach, wiecach, zabawach i  imprezach kulturalno-oświatowych świadczy o tym, że życie w kraju, mieście i naszej szkole zaczęło się stabilizować. Nauczyciele przychodzili i odchodzili, rotacja była dość duża. W owym czasie salę gimnastyczną dzierżawiły władze miejskie, urządziwszy tam kino „Zacisze” – na czas remontu kina „Piast”. W roku 1957 ważnym wydarzeniem był kapitalny remont placówki przeprowadzony z dużą pomocą kopalni „Piast”, zaś grono pedagogiczne powiększyło się w tym czasie o kilka osób. Zachowane zdjęcie przedstawia grono skupione wokół okrągłego stołu w pokoju kierownika szkoły. Pokój nauczycielski jeszcze nie istniał. Na zdjęciu widzimy: Krystynę Stechnij, Helenę Chalimoniuk, Eleonorę Jarecką, Mariana Fiedenia, Stanisławę Pągowską, Czesławę Mróz, Floriana Pipiera, Ewelinę Bernat.

W roku szkolnym 1958/1959 została utworzona Szkoła Powszechna nr 5 w budynku szkoły niemieckiej, w związku z czym część dzieci odeszła z trójki, tak że powstało po reorganizacji tylko osiem oddziałów: dwie pierwsze klasy i pozostałe oddziały po jednym. W następnych latach szkoła nasza spokojnie egzystowała i jak wynika z kronikarskich zapisów wiodła żywot w rytmie świąt państwowych i szkolnych, wycieczek krajoznawczych i rajdów turystycznych, zabaw i potańcówek, konkursów przedmiotowych i zawodów sportowych. Były tez spotkania z ciekawymi ludźmi, kiermasze książkowe, wyjazdy do teatru, wyjścia do kina, ale przede wszystkim odbywało się codzienne zdobywanie wiedzy, kształtowanie dobrych nawyków i pożądanych postaw.

Przez wszystkie te lata niezmordowaną aktywnością wykazywał się Komitet Rodzicielski. Zapisy z lat 60-tych i 70-tych są dowodem na to, że rodzice nie szczędzili sił przy remoncie sali gimnastycznej, budowie ogrodzenia wokół szkoły, urządzaniu boiska szkolnego i wznoszenia wokół niego parkanu.
W roku szkolnym 1966/67 liczba uczniów w szkole powiększyła się o klasę ósmą, tego właśnie roku po raz pierwszy wprowadzono w polskim szkolnictwie podstawowym taką klasę. W miejsce nazwy Szkoła Powszechna pojawiła się nowa – Szkoła Podstawowa i od tej pory spotykamy się już z nazwą Szkoła Podstawowa nr 3 w Nowej Rudzie. W tym roku szkolnym grono liczyło 15 osób.

W roku 1969 odbyły się na sali gimnastycznej naszej szkoły powiatowe eliminacje szkolnych zespołów artystycznych. W kategorii „zespół słowny-muzyczny” grupa reprezentująca trójkę zajęła pierwsze miejsce. To tylko jeden z przykładowych sukcesów odnoszonych przez uczniów tej szkoły. O tyle ciekawy, że odnotowany przez prasę. Podobnie stało się z zorganizowaną (pod opieką nauczycielki Krystyny Wójcik) w 1970 roku Izbą Pamięci Narodowej. W Słowie Polskim z tamtego okresu można przeczytać, że urządzona z inicjatywy młodzieży wystawa zajęła pierwsze miejsce w powiecie noworudzkim. W tych latach nastąpiła zmiana na stanowisku kierownika szkoły. W marcu 1970 roku uległa wypadkowi drogowemu Ewelina Bernat i po długim okresie rekonwalescencji przeszła na emeryturę. Pani Bernat piastowała funkcję kierownika naszej placówki przez 22 lata. Tego rekordu nikt dotąd nie pobił. Przez następny rok kierownikiem był Kazimierz Danielewicz, a od 1971 do 1974 szkołą kierowała Franciszka Brojak. W tych latach kierujących szkołą zaczęto nazywać dyrektorami. Tak więc od 1974 do 1981 dyrektorem był Grzegorz Szyper. Pani Helena Sarnecka sprawowała tę funkcję między 1981 a 1991 rokiem, czyli równo 10 lat. Następnym dyrektorem był przez okres pięciu lat Romuald Aderek, którego na tym stanowisku zastąpiła Maria Bracławska, a potem Joanna Maliszewska.

Lata osiemdziesiąte zaznaczyły się pewną stagnacją, oczekiwaniem na zmiany. W kronice szkolnej brak fajerwerków tzn. informacji sensacyjnych i niezwykłych. Można się domyślać, że uczniowie i nauczyciele (oraz obsługa) po prostu robili swoje i jak mówi poeta: „wczorajszy codzienny obowiązek budował jutrzejsze kształty”. Stało się więc jutro: rok 1989 wstrząsnął również naszą szkołą. Duch wolności dotarł i do nas, liberalizując obyczaje, w innym świetle stawiając niedawną historię i obowiązki teraźniejszości.

Szkoła, nawet ta najmniejsza, żyje życiem swego narodu. Odbija się w niej, jak w kropli wody, siła i słabość państwa, wszystko to, co nurtuje cały organizm społeczny. Nasza szkoła skończyła pięćdziesiąt pięć lat. Kto zliczy, ile się  w tym zawiera żywej treści, ile wzruszeń i przeżyć, ile małych i dużych dramatów, ile wytężonej pracy, ile oczekiwania na lepsze czasy. Pokolenia wykształcone w tej szkole patrzą na ręce następnych pokoleń. Oby te ręce były zawsze czyste, a nasza szkoła została w pamięci uczniów na zawsze jako miejsce doskonalenia, rozwoju i wzlotu.

Copyright © SP Nr 3 w Nowej Rudzie 2010, projekt i wykonanie kmt_nr